book # me # fav # past

wspomnienie mojej egzystencji >> środa, 4 lipica 2007 14:53:34
mimo że mam dopiero 17 lat naprawde uważam że dużo przeżyłam. chociażby sama ta moja choroba sprawiła że moja egzystencja do najłatwiejszych nie należała. a teraz ma być jeszcze gorzej. chwilami boję sie jutra. i pomimo wszystko uważam ze moje życie jest wyjątkowe. cierpienie w zasadzie nawet podkreśla te wszystkie uroki które na codzień mnie spotykają. bo nawet jeśli rzeczywiście to będzie tylko 5 lat, wiem ze będzie niezwykle intensywne. jak do tej pory. ludzie! byłam 2 tygodnie na rejsie pogorią po morzu śródzimnym! monako, majorka, barcelona... i wiele innych! i żagle! i zachody słońca oglądane na pełnym morzu z reji! i wschody słońca oglądane na nocnych wachtach! przy tym impreza cały czas. dużo pozytywnych ludzi. a to jest strasznie wazne. gdybym miała tak spędzić każdy dzień, nie bałabym się końca. tylko czasem troche by mi było szkoda...
i jeszcze jedno tak na koniec. rzucam palenie. ograniczam alkochol. zapisuje się na siłownie. i przestaje jeść te jebane frytki z makdonalda za kazdym razem jak mam okres... trzeba wziąć sie za siebie. walczyć, nie poddawać sie. przecież to co sie stanie zależy tylko i wyłacznie od naszego nastawienia...

pozdrawiam gorąco
akwarelka :*
Dodaj komentarz



2 komentarzy

vikinga vikinga :: sobota, 21 lipica 2007 22:07:36
83.28.155.218

Wpadłam tu z przypadku. Wylosowałam adres z długiej listy blogów na a.
Piszesz o chorobie i nieuchronnym końcu. Mnie to przeraża. Choć nie potrafię się wczuć w taką sytuację to boję się. Jak można istnieć w takim strachu? Chyba cię podziwiam.
Moją dodatkową sympatię wzbudziły twoje wspomnienia z Pogorii. Też płynęłam :) miesięczny rejs :) długi czas szczęścia szczęścia ponad wszystko... no i żygania. Norma. I teraz tęsknię za tym strasznie. za deskami na rufie. A na reje nie weszłam... bo się bałam. Też norma.
Postaram się wpadać tu często!!! Bo mnie to urzekło :)

vikinga vikinga :: niedziela, 22 lipica 2007 20:43:03
83.28.159.8

Co do reji. Wiedziałam że będę żałować że nie weszłam! I nawet nie wiesz jak żałuję... Ale z drugiej strony na sam widok zdjęć zrobionych tam, z góry przechodził mnie dreszcz strachu.
Ale ja w każdej chwili życia jestem tchórzem. I podiwiam ludzi odważnych :)

Prawdopodobnie masz rację. Ja zawsze dowiaduję się ostatnia o tym że ktoś mi się podoba. Wszyscy wiedzą szybciej! Jak oni to robią??







Pasażerka
laj-alt
foto


Blogers.pl